Zainteresowania to ostatnia sekcja CV i jedyna, która jest całkowicie opcjonalna. Dlatego jest też najczęściej wypełniana odruchowo: książki, filmy, muzyka, podróże, sport. Pięć słów, które pasują do wszystkich, więc nie mówią nic o nikim. A przy tym to jedna z niewielu linijek, którą czytający często zapamiętuje i o którą pyta na rozmowie - co znaczy, że dobrze napisana robi więcej, niż sugeruje jej miejsce na dole strony.
Im krótsze CV, tym więcej ta sekcja waży. Osoba po szkole albo po studiach, z jednym stażem i dwoma projektami, ma w dokumencie mało materiału i każda linijka z czymś sprawdzalnym pracuje na jej korzyść. Prowadzenie sekcji w klubie sportowym, drugi rok w kole naukowym czy renowacja mebli na zamówienie mówią o cechach, których nie da się pokazać inaczej, bo nie ma jeszcze historii zatrudnienia.
Druga sytuacja to przebranżowienie. Gdy całe doświadczenie wskazuje w jedną stronę, a aplikujesz w drugą, hobby bywa jedynym miejscem, w którym widać, że nowa dziedzina nie jest kaprysem. Magazynier, który od dwóch lat po godzinach składa i naprawia komputery, kandyduje na stanowisko techniczne z czymś więcej niż chęcią zmiany.
Trzecia sytuacja to stanowiska, na których praca polega na kontakcie z ludźmi albo na odpowiedzialności za nich: opieka, edukacja, ochrona, obsługa gościa, sprzedaż. Tu zajęcie, które dowodzi cierpliwości, systematyczności albo opanowania w sytuacji trudnej, jest argumentem, a nie ozdobą - zwłaszcza gdy ktoś robi to regularnie od lat.
Gdy CV i tak nie mieści się na dwóch stronach, zainteresowania wylatują pierwsze. Mając dwanaście lat doświadczenia, oddajesz miejsce na coś, co nie zmieni decyzji, a wypychasz ze strony konkret z pracy. Przy stanowiskach specjalistycznych i kierowniczych brak tej sekcji nie jest brakiem - jest normą.
Drugi przypadek to sytuacja, w której nie masz nic poza listą rzeczowników. Jeżeli jedyne, co możesz napisać, to książki, filmy, muzyka, lepiej nie pisać wcale. Taka linijka nie jest neutralna: pokazuje, że sekcja została wypełniona, bo była w szablonie, i że autor nie zadał sobie pytania, co czytający z niej wyniesie.
Trzeci przypadek to hobby, które realnie kłóci się z pracą, o którą się starasz. Jeżeli zajęcie wymaga wyjazdów w co drugi weekend, a stanowisko jest zmianowe z pracą w weekendy, wpisanie tego do CV stawia pytanie o dostępność na samym początku, w miejscu, w którym nie możesz go wyjaśnić. Nie chodzi o ukrywanie - chodzi o to, że CV nie jest dobrym miejscem na tę rozmowę.
Reguła jest jedna: nazwa, skala, dowód. Nazwa to nie kategoria, a konkret - nie sport, a bieganie; nie muzyka, a gra na basie w zespole; nie rękodzieło, a renowacja starych mebli. Skala to liczba, częstotliwość albo czas: od czterech lat, dwa razy w tygodniu, trzy maratony, dwadzieścia sztuk. Dowód to coś, co istnieje poza Twoim słowem: występy, wystawa, zawody, grupa, którą prowadzisz, zlecenia, które realizujesz.
Trzy elementy mieszczą się w jednej linijce i to jest właściwa długość. Bieganie - trzy maratony, w tym jeden górski. Szachy - prowadzę zajęcia dla dzieci w świetlicy, raz w tygodniu. Renowacja mebli - około dwudziestu odnowionych sztuk, część na zamówienie. Każde z tych zdań daje rozmówcy pierwsze pytanie i to jest dokładnie to, czego od tej sekcji chcesz.
Trzy do czterech pozycji wystarczy. Lista ośmiu zainteresowań nie pokazuje osoby wszechstronnej, tylko osobę, która nie wybrała, i rozmywa tę jedną pozycję, która faktycznie coś znaczy. Jeżeli masz jedno naprawdę mocne zajęcie, wpisz tylko je - jedna konkretna linijka bije cztery ogólne.
Zainteresowania: książki, filmy, muzyka, podróże, sport
Zainteresowania: bieganie - trzy maratony, w tym jeden górski; szachy - prowadzę zajęcia dla dzieci w świetlicy raz w tygodniu
Pierwsza linijka pasuje do każdego kandydata, więc nie odróżnia nikogo. Druga daje rozmówcy dwa konkretne pytania i pokazuje, że osoba robi coś regularnie od dłuższego czasu.
Sport - uprawiam amatorsko różne dyscypliny, lubię aktywny tryb życia
Siatkówka - gram w drużynie ligi amatorskiej, dwa treningi i mecz w tygodniu od pięciu lat
Aktywny tryb życia jest deklaracją. Drużyna, częstotliwość i pięć lat to zobowiązanie, które ktoś rzeczywiście utrzymuje - i widać z tego, jak działa w zespole.
Motoryzacja, gotowanie, nowe technologie, rozwój osobisty
Mechanika - sam remontuję silniki w motocyklach, dwa odbudowane od zera; gotowanie - piekę chleb na zakwasie od trzech lat
Cztery kategorie nie mówią, co ta osoba potrafi zrobić rękami. Po zmianie wiadomo, że radzi sobie z rozbiórką i montażem, i że doprowadza rzeczy do końca.
Bieganie, które uczy mnie wytrwałości, konsekwencji i dążenia do celu mimo przeszkód
Bieganie - trzy maratony, treningi cztery razy w tygodniu
Wniosek dopisany do faktu brzmi jak cytat z poradnika i zabiera czytającemu robotę, którą zrobiłby sam. Sam fakt jest mocniejszy i krótszy.
Wolontariat: pomagam w różnych akcjach charytatywnych
Wolontariat: jedenaście lat w Ochotniczej Straży Pożarnej, kurs podstawowy i ratownictwa technicznego, udział w akcjach i zabezpieczaniu imprez
Różne akcje nie dają się sprawdzić ani wycenić. Jedenaście lat, nazwane kursy i konkretne zadania to już doświadczenie, które przekłada się na pracę w trudnych warunkach.
Zainteresowania: polityka, historia najnowsza, publicystyka społeczna
Zainteresowania: historia techniki - zbieram i restauruję stare radia, dwanaście sztuk w kolekcji
Pierwsza wersja ujawnia poglądy, o które pracodawca nie ma prawa pytać, i ustawia rozmowę na temacie, który dzieli. Druga mówi o tej samej ciekawości, ale przez rzecz, którą da się pokazać.
Najlepsze zainteresowanie to takie, które jest przedłużeniem warsztatu. Fotografia u grafika, pieczenie u cukiernika, stolarka u konserwatora, składanie komputerów u informatyka, biegi długie u ratownika, prowadzenie grupy u nauczyciela. Czytający nie musi wtedy nic interpretować - widzi, że dana osoba zajmuje się tym także wtedy, gdy nikt jej nie płaci.
Nieco słabsza, ale nadal mocna jest zbieżność cechy, nie dziedziny. Wieloletnie trenowanie jednego sportu dowodzi systematyczności i znoszenia porażek. Sporty zespołowe i prowadzenie drużyny pokazują pracę w grupie i podział zadań. Gry strategiczne i szachy wskazują na planowanie. Majsterkowanie i naprawy świadczą o tym, że ktoś woli rozwiązać problem niż go obejść.
Jest jednak granica, za którą to przestaje działać: nie dopisuj do hobby zdania o tym, czego ono dowodzi. Bieganie - trzy maratony to dobra linijka. Bieganie, które uczy mnie wytrwałości i konsekwencji w dążeniu do celu to ta sama linijka z dołożonym komentarzem, który czytający zrobiłby sam, i który brzmi jak z poradnika. Fakt zostaw, wniosek oddaj czytającemu.
Wolontariat, działalność w organizacji i funkcje społeczne mają w CV większą wagę niż hobby, dlatego nie powinny lądować w jednej linijce z bieganiem. Jeżeli masz za sobą coś takiego, zrób osobną sekcję - Działalność społeczna albo Wolontariat - i opisz ją jak doświadczenie: miejsce, rola, okres, zadanie.
Na polskim rynku kilka pozycji z tej kategorii czyta się szczególnie dobrze. Ochotnicza Straż Pożarna mówi o gotowości do działania pod presją, dyspozycyjności i o kursach, które się z nią wiążą - i jest realnym atutem przy pracy fizycznej, ochronie i transporcie. Harcerstwo oznacza prowadzenie grupy dzieci i organizację obozów, czyli odpowiedzialność, którą trudno pokazać inaczej przed trzydziestką. Regularne krwiodawstwo, pomoc w hospicjum, prowadzenie zajęć w domu kultury albo świetlicy to pozycje z tej samej półki.
Opisuj je tak samo konkretnie jak pracę: nie działalność w OSP, a jedenaście lat w OSP, kurs podstawowy i ratownictwa technicznego, udział w akcjach. Nie wolontariat w schronisku, a dwa lata w schronisku, dwa dyżury w miesiącu, wyprowadzanie psów i pomoc przy adopcjach. Zdanie bez zakresu brzmi jak deklaracja, zdanie z zakresem - jak doświadczenie.
Pierwsza grupa to tematy, które dzielą ludzi: polityka, działalność partyjna, religia i działalność wyznaniowa, światopogląd. To są jednocześnie dane, których pracodawca nie ma prawa od Ciebie wymagać, więc wpisując je, sam podajesz informację, która może być użyta przeciwko Tobie i której nikt nie musiał Ci ujawniać. Wyjątek jest jeden: gdy aplikujesz do organizacji, dla której to jest wprost profil działalności.
Druga grupa to zajęcia, które brzmią jak ryzyko albo jak brak dostępności. Imprezowanie, nocne życie, wszystko, co sugeruje, że poniedziałek rano jest trudny. W zawodach, w których liczy się sprawność i bezpieczeństwo, część pracodawców ostrożnie patrzy na zajęcia o wysokim ryzyku urazu - nie dlatego, że to zakazane, ale dlatego, że myślą o zastępstwach. Decyzja jest Twoja, warto tylko wiedzieć, że ta linijka jest czytana właśnie tak.
Trzecia grupa to hobby, których nie masz. Brzmi oczywiście, a jest najczęstszym błędem w tej sekcji: ktoś wpisuje literaturę, bo tak wypada, i na rozmowie nie potrafi powiedzieć, co czytał ostatnio. Pytanie o hobby jest jednym z najchętniej zadawanych, właśnie dlatego, że jest łatwe i rozluźnia rozmowę. Zmyślona linijka jest tam wyłapywana od razu i kosztuje więcej niż brak całej sekcji.
W opiece i edukacji działa wszystko, co dowodzi regularnego kontaktu z ludźmi i cierpliwości: prowadzenie zajęć, drużyna, którą trenujesz, wolontariat z dziećmi albo z osobami starszymi, koło zainteresowań. Jedna taka pozycja mówi o kandydacie więcej niż trzy przymiotniki w podsumowaniu.
W zawodach technicznych i fizycznych najlepiej czytają się zajęcia manualne i naprawcze: mechanika, spawanie konstrukcji we własnym garażu, modelarstwo, remonty, ogród z prawdziwą uprawą. Pokazują rękę do roboty i to, że człowiek nie boi się zacząć od narzędzia, którego jeszcze nie zna.
W zawodach kreatywnych hobby bywa częścią portfolio i wtedy nie powinno zostać w ostatniej linijce - lepiej wspomnieć o nim wyżej i podać link do prac. W pracy biurowej i analitycznej dobrze działają zajęcia wymagające cierpliwości i porządku: szachy, gry planszowe o złożonych zasadach, prowadzenie własnej statystyki czegokolwiek, nauka języka doprowadzona do egzaminu.
Sekcja idzie na sam dół CV, pod kursami i pod językami, i zajmuje jedną do trzech linijek. Jeśli zaczyna zajmować pół strony, nie jest już sekcją z zainteresowaniami, tylko esejem o sobie - a akapit o sobie jest w CV tylko jeden i stoi na górze.
Nazwa sekcji może być różna i warto ją dobrać do treści. Zainteresowania to wersja domyślna. Hobby i działalność pasuje, gdy masz coś poza zajęciami prywatnymi. Osobna sekcja Wolontariat ma sens zawsze, gdy działalność społeczna jest realna - wtedy nie mieszaj jej z hobby, bo to osłabia obie.
Zapis: wypunktowanie albo jedna linia oddzielona średnikami, bez ikon i bez ocen. Nie dodawaj ocen własnego poziomu typu zaawansowany gracz ani określeń pasja i miłość. Bieganie - trzy maratony wystarcza. Słowo pasja zużywa znaki i nie dodaje informacji, a wszystko, co w tej sekcji nie dodaje informacji, powinno z niej wyjść.
Bierz stąd to, co naprawdę umiesz, i dodaj własny przykład albo liczbę - sama lista niczego nie dowodzi.
Zaktualizowano 2026-10-03